Na początku XII w. morawscy książęta Oldrich Brneński i Litold Znojemski sprowadzili do Třebíčy benedyktynów. W ciągu kilkudziesięciu lat tutejsze opactwo stało się jednym ze znaczniejszych w Czechach i pozostało nim niemal przez całe średniowiecze. Dziś o tamtym okresie dziejów Třebíčy przypominają trzy czarne, mnisie kaptury w herbie miasta oraz kościół opacki, będący wyjątkowo cennym zabytkiem średniowiecznej architektury.
Bazylika św. Prokopa została wzniesiona ok. poł. XIII w. Jej unikalność na tle innych współczesnych sakralnych budowli Europy Środkowej wynika z naturalnej, niewymuszonej syntezy stylu romańskiego i gotyckiego na styku tych dwóch epok w historii sztuki. Ponadto daje się w niej zauważyć elementy charakterystyczne dla katedr i kościołów niemieckich oraz nadreńskich, co pośrednio dowodzi znaczenia i rozległości kontaktów miejscowego opactwa. Na zewnątrz kościoła uwagę zwiedzających przyciąga przede wszystkim jego wschodnia część, pięciobocznie zamknięte prezbiterium z centralnie usytuowanym oknem-rozetą. Ciekawy jest także arkadowy, otwarty północny przedsionek - kruchta, gdzie znajduje się wspaniały romański portal, zw. Rajską Bramą. We wnętrzu świątyni zwraca uwagę tzw. kaplica opacka, której ściany pokrywają wczesnogotyckie malowidła ścienne, przedstawiające sceny z życia św. Jana Ewangelisty. Pod poziomem posadzki znajduje się niezwykle duża krypta z masywnym sklepieniem krzyżowo-żebrowym, spoczywającym na czternastu filarach.
Warto zatrzymać się w tym miasteczku, centrum jest spokojne i ciche, dzielnica żydowska bardzo interesująca, a wnętrze bazyliki rzuca na kolana (niestety, nie wolno robić zdjęć). Polecam!
Warto zatrzymać się w tym miasteczku, centrum jest spokojne i ciche, dzielnica żydowska bardzo interesująca, a wnętrze bazyliki rzuca na kolana (niestety, nie wolno robić zdjęć). Polecam!
(źródło: www.przewodnik.onet.pl/europa/czechy; Nawigator turystyczny, Warszawa 2008.)
Właśnie Trebic był celem jednej z moich wycieczek. Warto jeszcze zwiedzić jeden z największych w Czechach cmentarzy żydowskich. Na mnie zrobił wielkie wrażenie. Kilka zdjęć znajdziesz u mnie na blogu.
OdpowiedzUsuńWitam.
OdpowiedzUsuńPrzedstawiasz następne bardzo ciekawe miejsce w płd. Czechach. Ja bardzo lubię takie nieduże miasteczka z klimatem (chociaż akurat Trebic taki mały nie jest). Kolejne miejsce obligatoryjnie do odwiedzenia. :-)
Pozdrawiam.
Jeśli będę kiedyś w Czechach, a chciałabym, to na pewno odwiedzę to miejsce. Zaintrygowało mnie. Cudny opis, jak zwykle u Ciebie, Elvirko... Pozdrówka...:)
OdpowiedzUsuń